facebook

Ciąg dalszy historii planowanej odkrywki w Tomisławicach i wielkopolskich jezior : Ekspertyza

Warszawski Państwowy Instytut Geologiczny przeprowadzi ekspertyzę, która wyjaśni, jak projektowana odkrywka w Tomisławicach wpłynie na środowisko. Badanie zlecił marszałek województwa, który zaniepokoił się problemem kopalni po protestach ekologów

Odkrywkę planuje wybudować Kopalnia Węgla Brunatnego Konin. Według zleconych przez nią badań, inwestycja nie zagraża środowisku. Innego zdania są ekolodzy, którzy alarmują, że działalność kopalni może spowodować opadanie wód w jeziorze Gopło. Ich zdaniem mogą także opaść wody w innych jeziorach oraz wody gruntowe w całym regionie. Jako przykład podają Jezioro Ostrowskie, gdzie doszło do tego rodzaju sytuacji. Jedną z przyczyn tego zjawiska może być działalność innej konińskiej kopalni Jóźwin II. Na problem zwracali uwagę m.in. dwaj posłowie PO z regionu: Krzysztof Brejza i Grzegorz Roszak. Interweniowali także mieszkańcy i samorządy.

W maju marszałek województwa Piotr Całbecki postanowił zlecić niezależną ekspertyzę, która ma rozwiać wątpliwości wokół planowanej inwestycji. Od jej wyniku zależy stanowisko województwa kujawsko-pomorskiego w rozmowach z ministrem środowiska w sprawie przyszłości odkrywki Tomisławice. Chęć przeprowadzenia badań zgłosiło pięć placówek naukowo-badawczych. Zarząd województwa zdecydował, że wykona je Warszawski Państwowy Instytut Geologiczny. Jest to największa tego typu placówka w Polsce - zatrudnia ok. 700 pracowników, w tym 11 profesorów.

Ekologom zależało na tym, aby ekspertyzę wykonała instytucja niezależna, niezwiązana z żadną ze stron konfliktu. Warszawski PIG wydaje się spełniać te kryteria. - Jest to największa instytucja geologiczna w Polsce, można ją nazwać odpowiednikiem służb geologicznych, które działają m.in. w Stanach Zjednoczonych i Finlandii - uważa dr Robert Sokołowski z Zakładu Geologii i Hydrogeologii Instytutu Geografii UMK. - PIG ma doświadczenie w tego typu badaniach, dobrych ekspertów i dostęp do bogatego archiwum. Poza tym instytucja nie jest zaangażowana ani finansowo, ani personalnie w sprawy konińskich kopalni, tak więc ekspertyza powinna być w pełni obiektywna.

Za badanie województwo zapłaci ok. 25 tys. zł. Naukowcy muszą najpierw przygotować niezbędną dokumentację. Zajmie im to dwa miesiące.

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń

 

Archiwum aktualności

2022 1

2021 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2020 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2019 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2018 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2017 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2016 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2015 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2014 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2013 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2012 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2011 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2010 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2009 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2008 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2007 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2006 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2005 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2004 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2003 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2002 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12