facebook

Kontrowersyjne składowanie CO2

Spór o to, czy składować dwutlenek węgla pod ziemią, za pomocą technologii CCS, nie gaśnie.

Działalność człowieka zakłóca cykl obiegu węgla na naszej planecie od lat. Przez ostatnie 250 lat, od początków rewolucji przemysłowej, spalanie paliw kopalnianych w celu pozyskania energii elektrycznej oraz cieplnej dla celów przemysłowych i dla transportu sprawia, że nieprzerwanie zwiększa się ilość CO2, emitowanego do atmosfery. Praktycznie połowa dwutlenku jest wchłaniania przez rośliny i rozpuszczana w wodach oceanicznych. Powoduje to zakwaszanie wód oraz wywiera negatywny wpływ na organizmy morskie. Pozostała cześć CO2 gromadzi się w atmosferze – przyczyniając się do zmian klimatu. Jest to gaz cieplarniany, który zatrzymuje część promieni słonecznych odbitych od powierzchni Ziemi, powodując jej ocieplenie. Z tego powodu należy podjąć działania, które zatrzymają wzrost stężenia CO2 w atmosferze.

Świat, w którym żyjemy, jest bardzo uzależniony od paliw kopalnianych. Transformacja w społeczeństwo, bazujące na przyjaznym dla środowiska źródle energii, wymaga czasu i nakładów finansowych. Na chwilę obecną potrzebne jest krótkoterminowe rozwiązanie. Dzięki temu uzyskamy czas na rozwinięcie technologii i infrastruktury odnawialnych źródeł energii. Jedną z możliwości jest stworzenie zamkniętego cyklu w systemie produkcji energii, dzięki któremu pierwiastek węgiel wydobyty z ziemi w formie gazu ziemnego, ropy naftowej lub węgla będzie z powrotem do niej zatłaczany w postaci dwutlenku węgla.

Podziemne składowanie CO2 nie jest wynalazkiem człowieka, tylko rozpowszechnionym w przyrodzie zjawiskiem. Naturalne zbiorniki CO2 istnieją od tysięcy, a nawet milionów lat. Dowodzi to, że formacje geologiczne bardzo dobrze nadają się do składowania CO2 (są wydajne i bezpieczne, gwarantują stabilność składowania na długi czas).

Trzeba przypomnieć, że CO2 nie jest gazem wybuchowym ani toksycznym. Konsultacje społeczne pokazały, iż dwutlenek węgla nazywa się spalinami, a jego podziemne składowiska – śmietniskami. A jest to gaz niezbędny do życia roślinom – jest paliwem do fotosyntezy. Jest emitowany przez człowieka przy każdym jego wydechu. Spożywa się go masowo w postaci gazowanych napojów.  W czasie seansu filmowego w dusznej sali kinowej lub w trakcie podróży w przedziale kolejowym stężenie CO2 może wzrosnąć nawet dziesięciokrotnie, a nie powoduje to żadnego uszczerbku na zdrowiu. Dopiero stukrotne przewyższenie stężenia CO2 w atmosferze jest źle tolerowane przez człowieka,  zagrożeniem dla życia jest natomiast stężenie dwustukrotnie większe.

Od lat 90. ubiegłego wieku są prowadzone programy badawcze nad CCS w Europie oraz w USA, Kanadzie, Australii i Japonii. Wiele informacji uzyskano dzięki pierwszym światowym, wieloskalowym projektom demonstracyjnym, w których CO2 został zatłoczony pod ziemię na wiele lat: w Sleipner w Norwegii, w Weyburn w Kanadzie, a także w In Salah w Algierii. Wraz z rozwojem technicznym są tworzone ramy ustawodawcze, wykonawcze, polityczne, ekonomiczne oraz prawne. W Europie głównym zadaniem jest stworzenie do 2015 roku 12 projektów demonstracyjnych, w celu umożliwienia wprowadzenia do 2020 roku szeroko rozpowszechnionych komercyjnych instalacji przemysłowych. W związdku z tym w styczniu 200 roku Komisja Europejska wydała „Pakiet klimatyczno-energetyczny”, który proponuje dyrektywę dotyczącą geologicznego składowania CO2.

Przy obecnym stanie wiedzy i rozwoju infrastruktury energetycznej w naszym kraju nie da się póki co wyeliminować energetyki konwencjonalnej, a dla jej kontynuacji wymagane jest wskazanie potencjalnych miejsc składowania wyemitowanego CO2. Podziemne składowanie to rozwiązanie bez wątpienia tymczasowe – na kilkadziesiąt lat potrzebnych do przejścia na inne źródła energii.

Sprzeciw ze strony społeczeństwa jest spory, dlatego należy się kilka słów wyjaśnień. Mieszkańcy terenów, na których miałaby zaistnieć technologia CCS, obawiają się erupcji, eksplozji, trzęsień ziemi. degradacji i podniesienia gruntów. Powszechna jest też obawa, że obszar ponad składowiskiem zostanie wyludniony i wywłaszczony.
Zatem gwoli wyjaśnienia: dwutlenek węgla byłby zatłaczany na głębokość około 1-2 km, w zależności od budowy geologicznej. Na powierzchni zlokalizowane będą 2-4 otwory wiertnicze. Nie będą emitowane ani hałas, ani przykre zapachy. CO2 pod ziemią rozprzestrzenia się poziomo, na odległość kilku kilometrów. W USA od 30 lat transportuje się dwutlenek węgla rurociągami – na przestrzeni tego czasu nie wystąpiła ani jedna katastrofa.

Jeszcze jedną wątpliwością jest możliwość rozszczelnienia składowiska poprzez naturalne wstrząsy sejsmiczne. Nasz kraj pod tym względem jest mało aktywny, stąd problem znika. Nawet jeśli wstrząs wystąpi, nie mógłby spowodować gwałtownej erupcji CO2 na powierzchnię i nigdy w takiej ilości, by był zagrożeniem dla człowieka. Jest tylko jedno zagrożenie – w momencie błędu operatora, który pracuje przy otworze wiertniczym. Otwory jednak mają małe średnice i mogą być niebezpieczne tylko dla osób znajdujących w odległości kilkunastu metrów od wiertni. Wystarczającym i skutecznym zabezpieczeniem dla lokalnej społeczności będzie ogrodzenie obszaru ok. 1 ha wokół otworu.

Zatem, gdy mówimy o zagrożeniach uwalniania się CO2 ze składowiska, to nie można rozpatrywać tego w kategoriach zagrożenia dla zdrowia człowieka, tylko w ramach zmniejszenia efektywności składowania.
A co z niebezpieczeństwem zanieczyszczenia wody pitnej? Niska przepuszczalność skał uszczelniających oraz znaczne ciśnienia nie pozwalają na masowe przedostanie się CO2 do warstw wodonośnych z wodami słodkimi. Pomiędzy warstwami z wodami pitnymi, występującymi zwykle na głębokości do 200 m, rzadko głębiej, a zbiornikami CO2, występuje szereg warstw skał nieprzepuszczalnych i zbiornikowych z wodami o mniejszym zasoleniu, nieprzydatnych jako wody pitne.

Skażenie gruntu przez dwutlenek węgla także jest niemożliwe – gaz ten doskonale miesza się z powietrzem i przechodzi natychmiastowo do atmosfery. Natomiast w ekosystemie morskim głównym skutkiem wycieku CO2 będzie lokalne obniżenie się pH i związane z tym oddziaływanie na zwierzęta, które żyją na dnie morza i ciężko im opuścić dany teren. Co  do wegetacji roślin – chociaż stężenie CO2 w glebie na poziomie 20-30oże sprzyjać nawożeniu i zwiększeniu tempa wzrostu, to wartość powyżej tego progu może być dla niektórych gatunków zabójcza. Dwutlenek węgla może także zakwasić wodę, a zakwaszenie wód podziemnych może powodować rozpuszczanie skał i rozluźnienie ich struktury. Wtedy też tworzą się leje krasowe. Jednak po to bada się formacje geologiczne, by do takich sytuacji nie dochodziło.

Temat CCS jest ostatnio burzliwie poruszany, zarówno przez naukowców, jak i organizacje ekologiczne. W kontynuacji tego cyklu materiałów opiszemy dokładnie jak wygląda proces składowania i zatłaczania CO2. Rozwiejemy fakty i mity.

Źródło: ekonews.com.pl

 

Archiwum aktualności

2022 1

2021 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2020 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2019 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2018 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2017 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2016 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2015 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2014 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2013 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2012 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2011 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2010 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2009 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2008 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2007 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2006 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2005 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2004 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2003 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2002 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12